Na początek przepraszam, za to co zamieszczę, nie zapisywałam skąd brałam te cuda (inspiracje moje małe i wielkie), jak właściciel zdjęć zgłosi sprzeciw, pousuwam. Nadrabiałam zaległości w blogach, stronach itd. itd., a nazbierało się tego stosy. Tony zdjęć, tekstów, omal oczopląsu nie dostałam. A oto śmietanka.
Czytaj całość wpisu: Motywatory, poddasze
czwartek, 27 stycznia 2011
Jesteś w: Dom ze stodoły /
plany
/ Motywatory, poddasze
Motywatory, poddasze
czwartek, 27 stycznia 2011 · 5 komentarze
sobota, 22 stycznia 2011
Piec wolnostojący, koza.
sobota, 22 stycznia 2011 · 12 komentarze
Kompletnie nie znam się na kominkach, ogólnie orientuję się w parametrach i takich tam, dotyczących owych. Ale do czego zmierzam. Przyszłe blogi będę przeplatać: Inną Inwestycją i Inwestycją Naszą Stodołową.
W Naszej Inwestycji jesteśmy na etapie papierkowych formalności, w Innej Inwestycji dzieje się, oj dzieje.
Teraz do rzeczy. Piec wolno stojący. Szukając sobie kiedyś kozy, czy innego cuda, wkładu kominkowego, itd. nie jako alternatywnego źródła ciepła, a dodatkowego, byłam bardziej za kominkiem z otwartym paleniskiem niż czymś zabudowanym w piaskowcu, klinkierze, marmurze, granicie, bla, bla;). Stawiałam na równoległe do siebie otwory jeden albo z otwartym paleniskiem, albo wkładem, a drugi otwór identycznej wielkości na drwa. Kiedy jednak natrafiłam na LUNĘ... zakochałam się w tym piecyku:), lub alternatywie dla Luny z miejscem przeznaczenia do naszej stodoły o nazwie Modena. Tu można obejrzeć piece. Czytaj całość wpisu: Piec wolnostojący, koza.
W Naszej Inwestycji jesteśmy na etapie papierkowych formalności, w Innej Inwestycji dzieje się, oj dzieje.
Teraz do rzeczy. Piec wolno stojący. Szukając sobie kiedyś kozy, czy innego cuda, wkładu kominkowego, itd. nie jako alternatywnego źródła ciepła, a dodatkowego, byłam bardziej za kominkiem z otwartym paleniskiem niż czymś zabudowanym w piaskowcu, klinkierze, marmurze, granicie, bla, bla;). Stawiałam na równoległe do siebie otwory jeden albo z otwartym paleniskiem, albo wkładem, a drugi otwór identycznej wielkości na drwa. Kiedy jednak natrafiłam na LUNĘ... zakochałam się w tym piecyku:), lub alternatywie dla Luny z miejscem przeznaczenia do naszej stodoły o nazwie Modena. Tu można obejrzeć piece. Czytaj całość wpisu: Piec wolnostojący, koza.
wtorek, 18 stycznia 2011
Jesteś w: Dom ze stodoły /
formalności
/ Akt notarialny, darowizna, koszty darowizny
Akt notarialny, darowizna, koszty darowizny
wtorek, 18 stycznia 2011 · 2 komentarze
:)
Z dokumentami od geodety dot. podziału działki, udałam się do notariusza . Tam potrzebne były dodatkowo dowody osobiste, nipy, a także WYPIS Z REJESTRU GRUNTÓW pozostałych działek należących do darczyńcy (tj. ojca ), koszt wypisu 4 działek to 30 zł, które uiściłam w kasie powiatu. Zostawiłam u notariusza co trzeba i umówiłam się na termin.
U notariusza musiałam jeszcze określić wartość nieruchomości, a więc ustaliłam ją pi razy oko, cena ziemi rolnej w tym przypadku IV grupy chodzi u nas około 18 tys. zł za hektar (ale wyższych klas żyzności) , więc tu proporcjonalnie za działkę było by ok. 4 500 zł, a do tego budynek gospodarczy. Stąd oszacowałam całość na 10 000 zł. Jeżeli urząd skarbowy uzna, że za mało, wówczas powinna wystarczyć nota korygująca.W pierwszej grupie podatkowej czyli, z pierwszej linii pokrewieństwa, nie płacę podatku jakem córka obdarowana przez ojca.
Koszty:
270 zł opłaty sądowej
360 zł wynagrodzenie notariusza wg rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28.06.2004 r.Dz.U.Nr 148 poz.1564 z późniejszymi zmianami w zależności od podanej kwoty nieruchomości (link do opisu jak to się wylicza)
82,80 zł podatek VAT wg stawki już 23 %
Razem: 712 zł + 18 zł opłaty notarialnej +110 zł pobrane, ale nie wiem za co, pani notariusz mówiła, a ja oczywiście nie pamiętam, a nie jest to wyszczególnione w akcie.
Całkowity koszt darowizny:
840 zł +30 zł za wypis z rejestru gruntów.
Do tego księgę wieczystą na wydzieloną działkę zakłada mi sąd, ja nie muszę nigdzie się udawać, ani do urzędu skarbowego, ani do gminy, ani do ksiąg wieczystych. Powiadomienie z sądu przyjdzie pocztą.
Z dokumentami od geodety dot. podziału działki, udałam się do notariusza . Tam potrzebne były dodatkowo dowody osobiste, nipy, a także WYPIS Z REJESTRU GRUNTÓW pozostałych działek należących do darczyńcy (tj. ojca ), koszt wypisu 4 działek to 30 zł, które uiściłam w kasie powiatu. Zostawiłam u notariusza co trzeba i umówiłam się na termin.
U notariusza musiałam jeszcze określić wartość nieruchomości, a więc ustaliłam ją pi razy oko, cena ziemi rolnej w tym przypadku IV grupy chodzi u nas około 18 tys. zł za hektar (ale wyższych klas żyzności) , więc tu proporcjonalnie za działkę było by ok. 4 500 zł, a do tego budynek gospodarczy. Stąd oszacowałam całość na 10 000 zł. Jeżeli urząd skarbowy uzna, że za mało, wówczas powinna wystarczyć nota korygująca.W pierwszej grupie podatkowej czyli, z pierwszej linii pokrewieństwa, nie płacę podatku jakem córka obdarowana przez ojca.
Koszty:
270 zł opłaty sądowej
360 zł wynagrodzenie notariusza wg rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28.06.2004 r.Dz.U.Nr 148 poz.1564 z późniejszymi zmianami w zależności od podanej kwoty nieruchomości (link do opisu jak to się wylicza)
82,80 zł podatek VAT wg stawki już 23 %
Razem: 712 zł + 18 zł opłaty notarialnej +110 zł pobrane, ale nie wiem za co, pani notariusz mówiła, a ja oczywiście nie pamiętam, a nie jest to wyszczególnione w akcie.
Całkowity koszt darowizny:
840 zł +30 zł za wypis z rejestru gruntów.
Do tego księgę wieczystą na wydzieloną działkę zakłada mi sąd, ja nie muszę nigdzie się udawać, ani do urzędu skarbowego, ani do gminy, ani do ksiąg wieczystych. Powiadomienie z sądu przyjdzie pocztą.
niedziela, 16 stycznia 2011
Jak zrobić torebkę
niedziela, 16 stycznia 2011 · 0 komentarze
Zacznę od tego że candy facebookowe zakończone oto prezent dla zwyciężczyni, czeka na wysyłkę w poniedziałek, niżej radosna twórczość mojej córci (próbowała się w kompozycji):
Czytaj całość wpisu: Jak zrobić torebkę
Czytaj całość wpisu: Jak zrobić torebkę
niedziela, 2 stycznia 2011
Jesteś w: Dom ze stodoły /
candy
/ Dzień Babci
Dzień Babci
niedziela, 2 stycznia 2011 · 2 komentarze
Z uśmiechem przywitałam Nowy Rok. Co nas czeka? Oby wszystko co niekoniecznie musi nas wzmacniać, oby coś co daje porządną dawkę poczucia bezpieczeństwa, sprawiedliwości i spełnienia.
Przypominam o moim candy kotkowym na Patenciaku;) i jak pisałam wcześniej zapraszam na facebookowy cukierek z okazji Dnia Babci i Dnia Dziadka. Wystarczy komentarz na Facebooku u NETIART i już uczestniczycie w konkursie.
Czytaj całość wpisu: Dzień Babci
Przypominam o moim candy kotkowym na Patenciaku;) i jak pisałam wcześniej zapraszam na facebookowy cukierek z okazji Dnia Babci i Dnia Dziadka. Wystarczy komentarz na Facebooku u NETIART i już uczestniczycie w konkursie.
Czytaj całość wpisu: Dzień Babci
Subskrybuj:
Posty (Atom)

O stronie
I postanowione. Długie negocjacje z małżonkiem (bronił się rękami i nogami) zaowocowały tym, że budynek gospodarczy, a raczej stodoła, ma stać się naszym domem. Ten blog jest o tym, co planujemy zrobić oraz jak los zweryfikuje naszą próbę adaptacji tego cacuszka. Kim jesteśmy? Ja: główny "wymyślacz". Mąż, podwykonawca i współinwestor. I jeszcze nasze dzieci Pat i Szysz: motywujące nas aniołki. To wszyscy bohaterowie tej bajki.
Archiwum strony
-
►
2012
(33)
- ► października (1)
-
▼
2011
(59)
- ► października (2)