wtorek, 31 sierpnia 2010
Jesteś w: Dom ze stodoły /
plany
/ Blacha na rąbek stojący
Blacha na rąbek stojący
wtorek, 31 sierpnia 2010 · 1 komentarze
Królewskie połączenie, odważne, genialne... Kamień, cegła, drewno, blacha... Wszystko kocioł faktur, ale jaki piękny... Sama nie wymyśliłabym nic takiego... i tak jak w piosence: "tak niewiele żądam, tak nie wiele widziałem, tak niewiele potrafię".
Co ten pan zrobił? Wprowadził blachę do wnętrza budynku! Muszę to jakoś przegryźć, a nóż oryginalnie wepcham ją w stodole? Już wcześniej myślałam o drewnianym suficie, podłodze żywicznej, myślałam żeby wprowadzić drewno w kuchni na podłodze (cały czas mowa o parterze). Ale potem stwierdziłam, że mogę przedobrzyć, a jednak da się zrobić coś takiego w sposób estetyczny;) W pokazanym przykładzie jest wszystko od gresów i granitów po różne kolory drewna i faktury gatunki, blacha, beton, itd, itd, tak na zewnątrz jak i we wnętrzach.
Czytaj całość wpisu: Blacha na rąbek stojący
Co ten pan zrobił? Wprowadził blachę do wnętrza budynku! Muszę to jakoś przegryźć, a nóż oryginalnie wepcham ją w stodole? Już wcześniej myślałam o drewnianym suficie, podłodze żywicznej, myślałam żeby wprowadzić drewno w kuchni na podłodze (cały czas mowa o parterze). Ale potem stwierdziłam, że mogę przedobrzyć, a jednak da się zrobić coś takiego w sposób estetyczny;) W pokazanym przykładzie jest wszystko od gresów i granitów po różne kolory drewna i faktury gatunki, blacha, beton, itd, itd, tak na zewnątrz jak i we wnętrzach.
Czytaj całość wpisu: Blacha na rąbek stojący
poniedziałek, 30 sierpnia 2010
Jesteś w: Dom ze stodoły /
plany
/ Antresola
Antresola
poniedziałek, 30 sierpnia 2010 · 3 komentarze
Antresola, a raczej "niby antresola", taka dziura, którą niegdyś zrzucano siano z góry... zostaje... z 3 powodów... Po pierwsze, bo już tam była, więc nie będzie nic na siłę, naturalnie, dziura w podłodze, na poddaszu w części wspólnej.
Powód drugi: będzie rzucała światło na parter czerpiąc je z profilu aluminiowego przeszklonego ulokowanego na południowej stronie dachu tuż nad schodami.
Powód trzeci: scali koncepcję centralnego miejsca w domu, a mianowicie stołu jadalnianego, który znajdzie się tuż pod nią.
Czytaj całość wpisu: Antresola
Powód drugi: będzie rzucała światło na parter czerpiąc je z profilu aluminiowego przeszklonego ulokowanego na południowej stronie dachu tuż nad schodami.
Powód trzeci: scali koncepcję centralnego miejsca w domu, a mianowicie stołu jadalnianego, który znajdzie się tuż pod nią.
Czytaj całość wpisu: Antresola
sobota, 28 sierpnia 2010
Jesteś w: Dom ze stodoły /
formalności
/ Nowa granica działki 4 m
Nowa granica działki 4 m
sobota, 28 sierpnia 2010 · 4 komentarze
W powiecie lubańskim w wydziale architektury powiedzieli:
- nie będzie problemu jeżeli zachowam tę granicę 4m, granica 4m jest istotniejsza, biorą pod uwagę przepisy przeciwpożarowe jednak liczy się zdrowy rozsądek, zwłaszcza ze względu na to, że jest to stan zastany.
Byłam u architekta, który dzwonił do powiatu lwóweckiego do wydziału architektury i tam powiedzieli dokładnie to samo. Pojechałam zaraz po rozmowie z architektem do geodety, powiedział, że nie będzie żadnych problemów z przesunięciem tej granicy działki. Pojechałam do ojca, skrytykował troszkę prawo i pozwolił na przesunięcie granicy. Granica ma iść po domu, w którym rodzeństwo ma w przyszłości zamieszkać. Ale jeżeli chodzi o to, że granica będzie szła po innym budynku, sprawa wygląda tak: okna tam są i były, a także budynek mieszkalny tam jest i był. I ewentualnie jak chcieliby robić tam remont, rozbudowę czy nadbudowę mógłby być problem, jednak będzie tam robione jedynie przywracanie funkcji i odświeżanie pomieszczeń.
Czytaj całość wpisu: Nowa granica działki 4 m
- nie będzie problemu jeżeli zachowam tę granicę 4m, granica 4m jest istotniejsza, biorą pod uwagę przepisy przeciwpożarowe jednak liczy się zdrowy rozsądek, zwłaszcza ze względu na to, że jest to stan zastany.
Byłam u architekta, który dzwonił do powiatu lwóweckiego do wydziału architektury i tam powiedzieli dokładnie to samo. Pojechałam zaraz po rozmowie z architektem do geodety, powiedział, że nie będzie żadnych problemów z przesunięciem tej granicy działki. Pojechałam do ojca, skrytykował troszkę prawo i pozwolił na przesunięcie granicy. Granica ma iść po domu, w którym rodzeństwo ma w przyszłości zamieszkać. Ale jeżeli chodzi o to, że granica będzie szła po innym budynku, sprawa wygląda tak: okna tam są i były, a także budynek mieszkalny tam jest i był. I ewentualnie jak chcieliby robić tam remont, rozbudowę czy nadbudowę mógłby być problem, jednak będzie tam robione jedynie przywracanie funkcji i odświeżanie pomieszczeń.
Czytaj całość wpisu: Nowa granica działki 4 m
środa, 25 sierpnia 2010
Jesteś w: Dom ze stodoły /
formalności
/ Zmiany w ustawie: okna za blisko granicy działki
Zmiany w ustawie: okna za blisko granicy działki
środa, 25 sierpnia 2010 · 8 komentarze
Wszystko wiem, a raczej nic nie wiem:) Architekt powiedział, że jak właściciel sąsiedniej działki się zgodzi to nie ma problemu. W naszej sytuacji... zgodzić... to się zgodzi. Doczytałam, że właściwie został zdjęty ten przepis o konieczności wyrażenia zgody sąsiada na zrobienie tych okien jak jest za blisko granica, jednak by było odstępstwo od właściwego przepisu, a mianowicie 4 metrów do granicy, należy wystosować wniosek do właściwego organu administracji architektoniczno - budowlanej, wówczas rozpatrzą i powiedzą co i jak.
Czytaj całość wpisu: Zmiany w ustawie: okna za blisko granicy działki
Czytaj całość wpisu: Zmiany w ustawie: okna za blisko granicy działki
piątek, 20 sierpnia 2010
Jesteś w: Dom ze stodoły /
plany
/ Nowa koncepcja pomieszczeń na parterze w stodole
Nowa koncepcja pomieszczeń na parterze w stodole
piątek, 20 sierpnia 2010 · 12 komentarze
Właśnie na coś wpadłam jak zwykle niezawodny freshome... kuchnia moich marzeń! A ta podłoga, a to rozwiązanie. Epoksydówka na salon i jadalnie...
Czytaj całość wpisu: Nowa koncepcja pomieszczeń na parterze w stodole
Czytaj całość wpisu: Nowa koncepcja pomieszczeń na parterze w stodole
środa, 18 sierpnia 2010
Jesteś w: Dom ze stodoły /
plany
/ Postanowione: poliuretanowa pianka na ocieplenie dachu
Postanowione: poliuretanowa pianka na ocieplenie dachu
środa, 18 sierpnia 2010 · 6 komentarze
Wycena naszego dachu: ocieplenie dachu wyniesie 70 zł m kw z robocizną:) Czyli jakieś 17 tysięcy złotych. Przyjedzie pan z pomocnikiem do trzymania rury, popryskają i pojadą. W jeden dzień, góra dwa, będziemy mieć ocieplone całe poddasze jakieś 230 m kw dachu.
Czytaj całość wpisu: Postanowione: poliuretanowa pianka na ocieplenie dachu
Czytaj całość wpisu: Postanowione: poliuretanowa pianka na ocieplenie dachu
poniedziałek, 16 sierpnia 2010
Jesteś w: Dom ze stodoły / / Otuchy mi trzeba
Otuchy mi trzeba
poniedziałek, 16 sierpnia 2010 · 13 komentarze
Ostatnio zanudzałam was suchymi faktami... wracam do bujania w obłokach.
Nie ma co ratować dachu z karpiówką, za duży koszt przekładania, ściągania, bla, bla bla i więcej czasu. Blacha, a dokładniej trapezówkę zakładać będę, zakochałam się w niej bez mała, przynajmniej na 25 lat, ile jest na nią gwarancja, ale grafitowa matowa oczywiście, i oto kilka wariacji na ten temat. Jeszcze znalazłam gdzieś realizację z takim wejściem jakie chciałam zrobić:) Mogła bym zrobić blachodachówkę na kształt tamtej karpiówki, ale uważam, że jeżeli dachówka to ceramiczna, a blacha to blacha i już.:p Nie będę walczyć o zachowanie czegokolwiek, bo rodzina i tak się wypnie na mnie i pewnie walnie sobie czerwony dach czy coś. Bo też kiedyś będą wymieniać na "obejściu" obok, ale dlaczego to ja mam się dostosowywać zwłaszcza po ostatnim DEMOTYWOWANIU mnie:(( Brat i siostra, i ojciec, eh, czemu nikt nie wierzy w powodzenie tej inwestycji, przecież to taki piękny budynek. Niemcy pomyśleli o wszystkim. Izolacja podłogi jest, wystarczy ocieplić, podłogówkę dać i wylać posadzkę i epoksydówkę (choć maż usilnie walczy, by z niej zrezygnować). Zdrowe stropy, zdrowe ściany, zdrowa więźba, głęboki fundament, otwory te co są, zachowam, nic kuć nic zbijać, ściany stawiać gdzie dusza zapragnie... Instalacje wszelkie też... byle funkcjonalnie na maksa. Jedyny zarzut to duży metraż... ale czy naprawdę duży? Czy wszystko musi być klatką? Ludzie, czy znajdę choć jedną dobrą duszę, która powie, że warte zachodu jest to co robię?
Czytaj całość wpisu: Otuchy mi trzeba
Nie ma co ratować dachu z karpiówką, za duży koszt przekładania, ściągania, bla, bla bla i więcej czasu. Blacha, a dokładniej trapezówkę zakładać będę, zakochałam się w niej bez mała, przynajmniej na 25 lat, ile jest na nią gwarancja, ale grafitowa matowa oczywiście, i oto kilka wariacji na ten temat. Jeszcze znalazłam gdzieś realizację z takim wejściem jakie chciałam zrobić:) Mogła bym zrobić blachodachówkę na kształt tamtej karpiówki, ale uważam, że jeżeli dachówka to ceramiczna, a blacha to blacha i już.:p Nie będę walczyć o zachowanie czegokolwiek, bo rodzina i tak się wypnie na mnie i pewnie walnie sobie czerwony dach czy coś. Bo też kiedyś będą wymieniać na "obejściu" obok, ale dlaczego to ja mam się dostosowywać zwłaszcza po ostatnim DEMOTYWOWANIU mnie:(( Brat i siostra, i ojciec, eh, czemu nikt nie wierzy w powodzenie tej inwestycji, przecież to taki piękny budynek. Niemcy pomyśleli o wszystkim. Izolacja podłogi jest, wystarczy ocieplić, podłogówkę dać i wylać posadzkę i epoksydówkę (choć maż usilnie walczy, by z niej zrezygnować). Zdrowe stropy, zdrowe ściany, zdrowa więźba, głęboki fundament, otwory te co są, zachowam, nic kuć nic zbijać, ściany stawiać gdzie dusza zapragnie... Instalacje wszelkie też... byle funkcjonalnie na maksa. Jedyny zarzut to duży metraż... ale czy naprawdę duży? Czy wszystko musi być klatką? Ludzie, czy znajdę choć jedną dobrą duszę, która powie, że warte zachodu jest to co robię?
Czytaj całość wpisu: Otuchy mi trzeba
niedziela, 15 sierpnia 2010
Jesteś w: Dom ze stodoły /
plany
/ Droga wjazdowa z drogi powiatowej i przepusty
Droga wjazdowa z drogi powiatowej i przepusty
niedziela, 15 sierpnia 2010 · 0 komentarze
Nie wiem jak się do tego zabrać... najpierw przepis, potem reszta formalności łącznie z wnioskiem o wydanie warunków do podłączenia pod drogę powiatową? Które to będę musiała złożyć razem z innymi warunkami do gminy po wniosek o wydanie warunków pod zabudowę?
Dlaczego teraz już chcę to ruszyć? Bo do powiatu od razu bym pojechała, aby zrobili przepusty na drodze wjazdowej u sąsiada, których nigdy tam nie było. Zaraz za tą drogą płynie sobie strumień i tam też, przy strumieniu jest przepust, a dalej przy gminnej drodze płynie sobie ten dziad właśnie co nas zalewa.
Do gminy prośba o udrożnienie i wykarczowanie rowu zarośniętego wierzbiną i ewentualnie o przepusty na samym dole, dla sąsiada, żeby miał jak biedak wjechać na swoją łąkę. Niegdyś były tam głębokie rowy, które to zaorał sobie nowy sąsiad po to, by pozyskać trochę działki:)) Teraz go zalewa, z samej góry, cóż, szkoda patrzeć jak leci na pole kukurydzy i te łąki, ale ta cała powódź ze wszystkich pól z góry, szła na naszą stodołę:/ Gdyby nie niszczył rowów, gdyby nie zaorał sobie bezprawnie wprawdzie niedziałającej drogi...
Czytaj całość wpisu: Droga wjazdowa z drogi powiatowej i przepusty
Dlaczego teraz już chcę to ruszyć? Bo do powiatu od razu bym pojechała, aby zrobili przepusty na drodze wjazdowej u sąsiada, których nigdy tam nie było. Zaraz za tą drogą płynie sobie strumień i tam też, przy strumieniu jest przepust, a dalej przy gminnej drodze płynie sobie ten dziad właśnie co nas zalewa.
Do gminy prośba o udrożnienie i wykarczowanie rowu zarośniętego wierzbiną i ewentualnie o przepusty na samym dole, dla sąsiada, żeby miał jak biedak wjechać na swoją łąkę. Niegdyś były tam głębokie rowy, które to zaorał sobie nowy sąsiad po to, by pozyskać trochę działki:)) Teraz go zalewa, z samej góry, cóż, szkoda patrzeć jak leci na pole kukurydzy i te łąki, ale ta cała powódź ze wszystkich pól z góry, szła na naszą stodołę:/ Gdyby nie niszczył rowów, gdyby nie zaorał sobie bezprawnie wprawdzie niedziałającej drogi...
Czytaj całość wpisu: Droga wjazdowa z drogi powiatowej i przepusty
piątek, 13 sierpnia 2010
Jesteś w: Dom ze stodoły / / Drenaż stodoły kosztorys
Drenaż stodoły kosztorys
piątek, 13 sierpnia 2010 · 5 komentarze
Dziś "etap drenaż" został oficjalnie zamknięty, wujek mówi jeszcze, żeby prowizorycznie polepić rynny papą na gorąco i dokupić te brakujące pionowe, które wpuścimy w studzienkę od deszczówki, ale niestety my pozostaniemy jutro, jak zapłacimy robociznę, golusieńcy, opróżniając wszystkie reszki gotówki ze wszystkich kont. Więc nawet na rury plastikowe nas stać nie będzie.
A miało być tylko wypompowanie wody i zaczęcie drenażu na jednej ścianie by zabezpieczyć budynek na zimę :)
Czytaj całość wpisu: Drenaż stodoły kosztorys
A miało być tylko wypompowanie wody i zaczęcie drenażu na jednej ścianie by zabezpieczyć budynek na zimę :)
Czytaj całość wpisu: Drenaż stodoły kosztorys
czwartek, 12 sierpnia 2010
Jesteś w: Dom ze stodoły /
postępy
/ Drenaż stodoły
Drenaż stodoły
czwartek, 12 sierpnia 2010 · 3 komentarze
Co będę długo pisać...
Przepraszam tylko za jakość zdjęć z telefonu komórkowego.
Więc tak, kosztorys wraz z robocizną zamieszczę ze zdjęciami z zamknięcia robót.
Czytaj całość wpisu: Drenaż stodoły
Przepraszam tylko za jakość zdjęć z telefonu komórkowego.
Więc tak, kosztorys wraz z robocizną zamieszczę ze zdjęciami z zamknięcia robót.
Czytaj całość wpisu: Drenaż stodoły
wtorek, 10 sierpnia 2010
Jesteś w: Dom ze stodoły /
postępy
/ Wstęp: drenaż stodoły
Wstęp: drenaż stodoły
wtorek, 10 sierpnia 2010 · 3 komentarze
Od czego by tu zacząć, może od tego, że w Mirsku na poczcie grasuje karczycho co kradnie aparaty z torebek gapowatych kobiet metodą na popych. Jak na to zaradzić? Zawsze i wszędzie torebkę nosić na klatce piersiowej tuż przed nosem, zawsze można płacić biorąc gotówkę zębami, można też nosić pustą torebkę albo z atrapą aparatu podpisaną "a kuku". Albo nie nosić torebki i nie będzie problemu.
Czytaj całość wpisu: Wstęp: drenaż stodoły
Czytaj całość wpisu: Wstęp: drenaż stodoły
Subskrybuj:
Posty (Atom)

O stronie
I postanowione. Długie negocjacje z małżonkiem (bronił się rękami i nogami) zaowocowały tym, że budynek gospodarczy, a raczej stodoła, ma stać się naszym domem. Ten blog jest o tym, co planujemy zrobić oraz jak los zweryfikuje naszą próbę adaptacji tego cacuszka. Kim jesteśmy? Ja: główny "wymyślacz". Mąż, podwykonawca i współinwestor. I jeszcze nasze dzieci Pat i Szysz: motywujące nas aniołki. To wszyscy bohaterowie tej bajki.
Archiwum strony
-
►
2012
(33)
- ► października (1)
-
►
2011
(59)
- ► października (2)
-
▼
2010
(96)
- ► października (7)
-
▼
sierpnia
(11)
- Blacha na rąbek stojący
- Antresola
- Nowa granica działki 4 m
- Zmiany w ustawie: okna za blisko granicy działki
- Nowa koncepcja pomieszczeń na parterze w stodole
- Postanowione: poliuretanowa pianka na ocieplenie d...
- Otuchy mi trzeba
- Droga wjazdowa z drogi powiatowej i przepusty
- Drenaż stodoły kosztorys
- Drenaż stodoły
- Wstęp: drenaż stodoły