Czy ktoś wie coś na temat tego cuda? Gdzie jest dostępne? Czy jest dostępne? Luksfer w pięknym wydaniu... jakem przeciwniczka owych, to w takim powiedziałabym "erotycznym" wydaniu mogłabym się skusić. Tak by wypełnić np. lukę w miejscu drzwi, które nie będą mi potrzebne, a nie chcę naruszać elewacji i łatać o zgrozo pustakiem i tynkiem. Znalezione w moim miasteczku, dworzec PKP, tam jako świetlik nad drzwiami wejściowymi.
Czytaj całość wpisu: Ktokolwiek widział ktokolwiek wie - luksfery, secesje kocham!
niedziela, 19 września 2010
Jesteś w: Dom ze stodoły /
plany
/ Ktokolwiek widział ktokolwiek wie - luksfery, secesje kocham!
Ktokolwiek widział ktokolwiek wie - luksfery, secesje kocham!
niedziela, 19 września 2010 · 5 komentarze
piątek, 17 września 2010
Jesteś w: Dom ze stodoły / / Modernizacja domku
Modernizacja domku
piątek, 17 września 2010 · 6 komentarze
Oto ceglano - mieszane cudo co kryje w sobie pyszną tajemnicę... uroczysko wielkie, w moim klimacie, czyż nie?:) A do tego jakże interesująco rozwiązane i małe, bo 40 m kw. Niżej odsyłam do strony wymyślaczy:)
Czytaj całość wpisu: Modernizacja domku
Czytaj całość wpisu: Modernizacja domku
środa, 15 września 2010
Zielony parking, zielony podjazd
środa, 15 września 2010 · 1 komentarze
W sumie to jedyny dylemat z tym związany, to taki, czy będzie mi się chciało robić z formy, czy kupić gotowe... Oto jakie piękności znalazłam, kolor oczywiście grafit (choć przez myśl przeszedł mi żółty do niczego nie pasujący, może z potrzeby słońca ;).
Ciężki sprzęt mam pod ręką, wiosną kształtuję teren, tj. cały sad, ale na podjazd chyba mi nie starczy pieniędzy, gdyż priorytetem będzie wówczas dach i komin, ale jakże optymalnie byłoby zrobić od razu podjazd. I jak już ukształtujemy teren zrobić zielone ogrodzenie z tego drzewa o którym już kiedyś pisałam (powoli by sobie rosło, a pracy przy tym jest dużo, czas wzrostu tego drzewa tak by odpowiednio było gęste to 3 lata).
Czytaj całość wpisu: Zielony parking, zielony podjazd
Ciężki sprzęt mam pod ręką, wiosną kształtuję teren, tj. cały sad, ale na podjazd chyba mi nie starczy pieniędzy, gdyż priorytetem będzie wówczas dach i komin, ale jakże optymalnie byłoby zrobić od razu podjazd. I jak już ukształtujemy teren zrobić zielone ogrodzenie z tego drzewa o którym już kiedyś pisałam (powoli by sobie rosło, a pracy przy tym jest dużo, czas wzrostu tego drzewa tak by odpowiednio było gęste to 3 lata).
Czytaj całość wpisu: Zielony parking, zielony podjazd
wtorek, 14 września 2010
Jesteś w: Dom ze stodoły /
plany
/ Elweacja z cegły
Elweacja z cegły
wtorek, 14 września 2010 · 2 komentarze
Dobrze jest mieć w zapasie kilka opcji i jak już moi czytelnicy sugerowali mi nie raz, by ocalić cegłę na zewnątrz. Ocieplając budynek od wewnątrz straciłabym dwie ściany na parterze wewnątrz, co ewentualnie bym przebolała. Zostałaby wewnątrz ściana długości 7 metrów pokryta cegłą i słupy nośne (zawsze to jakiś akcent). Tak mniej więcej by to wyglądało na zewnątrz. Sieczkę powstałą po zmniejszeniu otworów zalepić mogę przedłużając dach, albo na co nie wpadłam wcześniej...ceglastym winobluszczem:) Tylko teraz dach mi nie pasuje. Bryła jest zimna i dość mroczna. Przydało by się drewno wplecione w całość. Zostaje dziura po wiatraku, na którą nie mam pomysłu, a łatanie cegłą będzie widać, co będzie mi niestety bardzo przeszkadzać. Nie jestem przekonana do tej opcji. Dodatkowo musiałabym zostawić dodatkowe drzwi w garażu które nie miały by żadnego sensu w tym miejscu, albo zrobić z nich kolejną sieczkę, lub ten winobluszcz. Dużo wątpliwości, ale zawsze mogę liczyć jeszcze na inwencję twórczą architekta (w końcu zaufanie do jego pracy to podstawa naszej kooperacji).
Czytaj całość wpisu: Elweacja z cegły
Czytaj całość wpisu: Elweacja z cegły
poniedziałek, 13 września 2010
Jesteś w: Dom ze stodoły /
candy
/ Candy
Candy
poniedziałek, 13 września 2010 · 69 komentarze
Po edycji dnia 6.12.2010 r.
wyniki losowania:
http://www.domzestodoly.pl/2010/12/candy-wyniki.html
I ja zrobię cukierki jakem rękodzielnik. Nie dam jednak moich wyrobów no chyba, że ktoś chce księgę pamiątkową. A oto co jest do wygrania:
1. Dwa agaty, naturalne, polerowane agaty, plastry, u mnie pełniły funkcję podkładek pod szklankę z gorącą kawą. Turkus o średnicy około 11 cm, czekoladowy około 9 cm.
2. Oryginalne kubki do herbaty. Kupiłam na starociach, ale herbaty nie pijam, no chyba, że bawarkę, ale tą w filiżance.
3. Bukieciarnia z mojej pracowni, trochę kwiatów najwyższej jakości papierowe, lateksowe, piankowe, materiałowe, susz egzotyczny i rodzimy, wstążki, których nie dałam na zdjęciu, ramka na 2 zdjęcia pobielana, perełki, kłosy, 3 rozgwiazdy.
Czytaj całość wpisu: Candy
wyniki losowania:
http://www.domzestodoly.pl/2010/12/candy-wyniki.html
I ja zrobię cukierki jakem rękodzielnik. Nie dam jednak moich wyrobów no chyba, że ktoś chce księgę pamiątkową. A oto co jest do wygrania:
1. Dwa agaty, naturalne, polerowane agaty, plastry, u mnie pełniły funkcję podkładek pod szklankę z gorącą kawą. Turkus o średnicy około 11 cm, czekoladowy około 9 cm.
2. Oryginalne kubki do herbaty. Kupiłam na starociach, ale herbaty nie pijam, no chyba, że bawarkę, ale tą w filiżance.
3. Bukieciarnia z mojej pracowni, trochę kwiatów najwyższej jakości papierowe, lateksowe, piankowe, materiałowe, susz egzotyczny i rodzimy, wstążki, których nie dałam na zdjęciu, ramka na 2 zdjęcia pobielana, perełki, kłosy, 3 rozgwiazdy.
Czytaj całość wpisu: Candy
niedziela, 12 września 2010
Jesteś w: Dom ze stodoły / / Domek nad jeziorem
Domek nad jeziorem
niedziela, 12 września 2010 · 1 komentarze
Czy ktoś chce? Wyprzedają za 20 tys., do tego ziemia (200 m kw) za 25 tys. Byłam tam dziś. Nieodzownie to miejsce przyprawia mnie o ciarki, wiele pięknych chwil tam przeżyłam i wiele dramatycznych. Człowiek stoi nad zielono turkusową taflą wody i przypomina sobie, jak młody, piękny i głupi z pełnym usprawiedliwieniem swoich czynów i wygłupów potrafił kiedyś zdobyć się na największe głupoty. Teraz to miejsce przekształca się w prywatny i zamknięty ośrodek wypoczynkowy:( Łeee, jakbym nie robiła stodoły i byłabym skazana (broń boże) na życie w bloku spontanicznie pewnie bym zdobyła się na zakup, nawet wiem którego domku;). Dla zainteresowanych: Karłowice, Jezioro Złotnickie. Eh.
Czytaj całość wpisu: Domek nad jeziorem
Czytaj całość wpisu: Domek nad jeziorem
czwartek, 9 września 2010
Jesteś w: Dom ze stodoły /
wyposażenie
/ Narożnik na śmietnik?
Narożnik na śmietnik?
czwartek, 9 września 2010 · 7 komentarze
Co zrobić z czegoś takiego?
Czytaj całość wpisu: Narożnik na śmietnik?
Czytaj całość wpisu: Narożnik na śmietnik?
sobota, 4 września 2010
Jesteś w: Dom ze stodoły /
wyposażenie
/ Lampa Pracitronic rodem z DDR
Lampa Pracitronic rodem z DDR
sobota, 4 września 2010 · 4 komentarze
Przedstawiam nowego członka rodziny... Na początek muszę wspomnieć o tym, że mam pewną przypadłość, a mianowicie jak niektórzy "chorują" na torebki, nowe buty, unikatowy okaz filiżanki, czy białe kruki, tak ja, gdy tylko zobaczę lampkę biurkową dostaje coś na zasadzie obłędu... Mechanizm jak w momencie zakochania, motyle w brzuchu, kompletny zanik świadomości i jakiegokolwiek racjonalnego myślenia. Chęć posiadania owych lampek jest przyczyną konfliktów z małżonkiem, ale cóż poradzić. Nieuleczalny mój "fetyszek".
Czytaj całość wpisu: Lampa Pracitronic rodem z DDR
Czytaj całość wpisu: Lampa Pracitronic rodem z DDR
piątek, 3 września 2010
Jesteś w: Dom ze stodoły /
plany
/ Koszty ocieplenia budynku
Koszty ocieplenia budynku
piątek, 3 września 2010 · 3 komentarze
Koszty ocieplenia budynku wahają się w granicach 100 zł za m kw (z materiałem i tynkiem). W tym za robociznę fachowcy liczą sobie od 25-60 zł. Materiały to koszt około 60 zł w zależności od rodzaju.
Jak to przekłada się na naszą stodołę?
Czytaj całość wpisu: Koszty ocieplenia budynku
Jak to przekłada się na naszą stodołę?
Czytaj całość wpisu: Koszty ocieplenia budynku
środa, 1 września 2010
Jesteś w: Dom ze stodoły /
plany
/ Komin ze stali kwasoodpornej czy murowany?
Komin ze stali kwasoodpornej czy murowany?
środa, 1 września 2010 · 9 komentarze
Na początek znalazłam coś takiego... i znów oprzeć się nie mogłam. Jak działa na zmysły łamanie standardów, od samego patrzenia robi mi się przyjemnie duszno:)
Czytaj całość wpisu: Komin ze stali kwasoodpornej czy murowany?
Czytaj całość wpisu: Komin ze stali kwasoodpornej czy murowany?
Subskrybuj:
Posty (Atom)

O stronie
I postanowione. Długie negocjacje z małżonkiem (bronił się rękami i nogami) zaowocowały tym, że budynek gospodarczy, a raczej stodoła, ma stać się naszym domem. Ten blog jest o tym, co planujemy zrobić oraz jak los zweryfikuje naszą próbę adaptacji tego cacuszka. Kim jesteśmy? Ja: główny "wymyślacz". Mąż, podwykonawca i współinwestor. I jeszcze nasze dzieci Pat i Szysz: motywujące nas aniołki. To wszyscy bohaterowie tej bajki.
Archiwum strony
-
►
2012
(33)
- ► października (1)
-
►
2011
(59)
- ► października (2)