wtorek, 17 kwietnia 2012
Jesteś w: Dom ze stodoły / / Litości
Litości
wtorek, 17 kwietnia 2012 · 3 komentarze
Tępaki, idioci, 2 sklepy budowlane na krzyż i nikt nie słyszał o włóknach do betonu, o zgrozo, czy tak dużo wymagam... zwykły pospolity fiebermeszek, polipropylen, co za dziura! Dobrze, że człowiek ma jeszcze to alledrogo.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

O stronie
I postanowione. Długie negocjacje z małżonkiem (bronił się rękami i nogami) zaowocowały tym, że budynek gospodarczy, a raczej stodoła, ma stać się naszym domem. Ten blog jest o tym, co planujemy zrobić oraz jak los zweryfikuje naszą próbę adaptacji tego cacuszka. Kim jesteśmy? Ja: główny "wymyślacz". Mąż, podwykonawca i współinwestor. I jeszcze nasze dzieci Pat i Szysz: motywujące nas aniołki. To wszyscy bohaterowie tej bajki.
Archiwum strony
-
►
2011
(59)
- ► października (2)
komentarze
3 Responses to "Litości"18 kwietnia 2012 12:35
zobaczysz, co będzie, jak sobie wymyślisz jakiś ciekawszy kolorek (uważaj, bo dostaniesz z mieszalnika ... :))
20 kwietnia 2012 00:57
ooo przepraszam, ciekawszy kolorek tylko z mieszalnika;)
25 kwietnia 2012 15:06
ha ale się zaraz okaże, że "bazy" nie ma, albo w puszeczkach 0,75 i będziesz musiała ciężarówką podjechać
a jeszcze coś akrylowego, na drewno kolorek... od razu do Wrocka startuj
Prześlij komentarz